Chętnych producentów owoców, warzyw oraz rolników posiadających swoje własne stacje meteo iMetos zapraszamy do współpracy. Jesteś w: News (158) > News (50) > Rolnictwo (41)
Ale czy to oznacza, że czarny scenariusz rolników spowodowany jak dotąd, brakiem śniegu nabierze dzięki warstwie białego puchu – kolorowych barw ?
Śnieg dla wielu osób nie oznacza niczego dobrego. Nie ułatwia życia kierowcom i drogowcom. Na torach kolejowych warstwa śniegu jest niemal corocznie przyczyną paraliżu komunikacyjnego pociągów. Biały puch przeszkadza także pieszym. Jedynymi, którzy na widok grubej pokrywy śnieżnej na swoich polach zacierają ręce – są rolnicy. Oznacza to dla nich, że oziminy doskonale przezimują i zapewnią latem wysokie plony.
Zwykle oziminy cieszą się dużą popularnością, bo są łatwe w uprawie, jednak pod warunkiem, że sprzyja ku temu pogoda. Wówczas zboża ozime dają wyższe plony od zbóż jarych.
A jak będzie w tym roku zwłaszcza w regionach Polski, gdzie pierwsze opady śniegu, po srogich mrozach, pojawiły się dopiero dziś, czyli w niemal połowie lutego?
Śnieżna pogoda bardzo dobrze wpływa na stan roślin. Jego warstwa chroni zasiewy nawet siarczystymi mrozami, które występują – w normalnych warunkach zimowych – po opadach śniegu. A gdy zaczynają się roztopy, śnieg jest źródłem wilgoci dla roślin.
Jednak w rolnictwie, ważne jest, aby zachowana była właśnie taka kolejność następowania po sobie zjawisk atmosferycznych. Gorzej, gdy mamy do czynienia z sytuacją odwrotną, tak jak w tym roku. Bardzo ciepły początek zimy spowodował, że wegetacja zbóż przyspieszyła swoje tempo. W dodatku niskie zasoby wody w glebie, mogły spowodować zniszczenie upraw.
Po bezśnieżnej pogodzie z kilkunastostopniowymi mrozami, dopiero teraz na północy i zachodzie Polski warstwa śniegu okryła ziemię, a mróz nieco zelżał. Miejscami przybyło nawet 10 cm białego puchu. Dwutygodniowy okres bezśnieżnej zimy dobiegł końca.
Spadło od 5 do nawet ponad 10 centymetrów świeżego śniegu na Pomorzu. Największy przyrost pokrywy śnieżnej odnotowano w Słupsku, czyli o 11 cm. Poza Pomorzem kilka centymetrów śniegu przybyło także na Kujawach i Warmii.
Następnie strefa opadów przemieściła się na zachód i także tam przybyło na ogół 5 cm śniegu. Im dalej na południowy zachód, tym suma opadów była mniejsza. Na Dolnym Śląsku i miejscami na Ziemi Lubuskiej oraz w Wielkopolsce pokrywa śnieżna wzrosła o 1-3 cm.
Po raz pierwszy od 2 tygodni krajobrazy zabieliły się m.in. we Wrocławiu i w Poznaniu.
W następnych godzinach nadal będzie śnieżyc w województwach zachodnich, najmocniej na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku. Po południu poprószy także na południu, ale opady będą bardzo słabe. Poza tym lokalne, symboliczne opady niewykluczone są w dalszym ciągu na zachodzie i północy kraju.
W nocy z czwartku na piątek (9/10.02) spodziewamy się większych przejaśnień i rozpogodzeń, a to oznacza, że temperatura będzie niższa od tej mierzonej minionej nocy. Przeważnie będzie panować 15-stopniowy mróz.
Zimniej będzie na krańcach wschodnich i północno-wschodnich, gdzie termometry mogą pokazać do blisko minus 20 stopni. Przełom pierwszej i drugiej dekady lutego to kres z największymi ilościami śniegu w sezonie zimowym.
Jednak obecnie białego puchu na nizinach jest bardzo niewiele, w przeciwieństwie do gór, gdzie pokrywa jest kilkukrotnie wyższa od tej z ostatnich lat i wobec średniej wieloletniej. Czy w najbliższych dniach mamy szansę na większe opady śniegu?
Nic na to nie wskazuje, ponieważ od jutra do końca tygodnia niebo będzie pogodne, mróz się nasili i nic nie będzie prószyć. Najbliższe opady nie wcześniej niż wieczorem w niedzielę (12.02) na północy i zachodzie kraju. W ciągu tygodnia spadnie przeważnie od 3 do 5 cm śniegu, a więc prawie tyle co nic.
W tej chwili najbardziej śnieżnym miejscem na nizinach jest rejon Elbląga nad Zalewem Wiślanym. Leży tam 25 cm białego puchu i od wczoraj przybyło go 5 cm. W górach śnieżnym biegunem jest Kasprowy Wierch, gdzie można liczyć nawet na ponad 160 cm białego szaleństwa.
Ile przybyło w nocy śniegu?
Choć tegoroczna zima daje się zwłaszcza rolnikom we znaki, to jako konsumenci też nie mamy powodu do radości. Dobra pogoda oznacza wysokie plony zbóż, a co za tym idzie, ich ceny bez podwyżek. Przy wysokich plonach piekarze nie podnoszą cen pieczywa, a producenci przetworów zbożowych - cen mąki czy makaronów. W tym roku zboża będzie brakować. To może oznaczać wysokie ceny pasz, więc i ceny mięsa wyższe.
Źródło: http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/110347,spadlo-miejscami-nawet-11-cm-sniegu